niedziela, 26 kwietnia 2015

Classic red. With a bling ;-)


Naszła mnie dziś ochota na starą dobrą klasyczną czerwień. Ale, że sam kolor to dla mnie za mało, dodałam do nich mały bling bling ;-)



Użyte lakiery:
Jako baza - Sally Hansen Miracle Cure

Dwie warstwy - Claire's czerwony Gel-like nail polish


I Seche Vite dla pięknego efektu i natychmiastowej suchości paznokci. 



czwartek, 23 kwietnia 2015

Kwieciste stemple



Wczoraj wreszcie wypróbowałam nowe lakiery od Born Pretty przeznaczone do stemplowania - czarny i srebrny.


Dużo lepiej pracowało mi się ze srebrnym - miał piękne krycie, dużo lepsze niż czarny, który wydawał mi się jakby lekko już podeschnięty i zestarzały. Ciężko mi się czarny rozprowadzało po paletce. Srebrny natomiast jest wspaniały.

Płytka również od Brorn Pretty, tak jak i stempel :) 


Jedna z moich ulubionych :)


Stempel po spiłowaniu lekko wierzchniej warstwy jest świetny. Bardzo szeroki i miękki, dzięki czemu bez większego wysiłku z łatwością można pokryć cały palec. 

Za bazę posłużył wygrany w rozdaniu Wibo BB Care & Manicure. 


Dość miło się z nim pracuje, dwie warstwy ładnie pokrywają paznokcie i schnie względnie szybko. 






niedziela, 19 kwietnia 2015

Miss Sporty Peel Off

Kilka słów o bazie Miss Sporty Peel Off. Jest to baza, która ułatwia zdejmowanie lakieru, nawet brokatowego - bez konieczności używania zmywacza. 


Po raz pierwszy używając jej popełniłam błąd bo nałożyłam ją nie na samą płytę paznokcia, ale na odżywkę. Nie wiem o czym myślałam robiąc to, ale na dobre mi to nie wyszło :D 
Lakier (zwykły kolor i brokatowy top) co prawda odchodził, ale mimo wszystko odrywana od paznokcia odżywka poczyniła pewne szkody, więc po dwóch paznokciach, poszedł w ruch zmywacz



Za drugim podejściem sprawa wyglądała inaczej. Na sam spód, na płytkę paznokcia, poszedł peel off, tak jak powinno się to robić. Na to położyłam GoldenRose Paris, Wibo Extreme Nails i do tego jeszcze Seche Vite. 


I przyznaję, że baza zadziałała wspaniale.



Na kciuku został malutki kawałek, ale poza tym lakier odchodził płatami i bez żadnych problemów - leciutkie podważanie patyczkiem, żadnego drapania, nacisku, wszystko delikatnie odchodziło. 


Poza tym bazy używam też do malowania skórek przy stemplowaniu. 


Bardzo szybko wysycha i odchodzi od skóry bez żadnych problemów z całym nadmiarem lakieru, który znalazł się tam gdzie nie powinien był być :) 


Jeśli tylko Miss Sporty Peel Off nie zniknie ze sklepowych półek to pewno jeszcze nie raz go kupię :)

Szary w parze z różem


Dziś stylizacja podobna do poprzedniej, ale w innych kolorkach i pokazana krok po kroku :) 

Jako bazy zawsze używam jakiejś odżywki. Mam ich chyba aż 8 więc jest w czym wybierać. A ważne jest, żeby nie używać tej samej odżywki przez dłuższy czas. Warto jest troszeczkę urozmaicić to co nakładamy na paznokcie, bo przyzwyczajają się one do odżywek i nie działają one tak jak powinny. 
Tym razem użyłam Sally Hansen Miracle cure. 
A jeśli chodzi o kolorki to wybrałam dwa lakiery Life - numer 08 różowy i 66 szary.


Po odżywce czas na dwie warstwy koloru. Planowałam zostawić tylko jedną warstwę, bo to tylko kolor, który będzie wyglądał spod tego co zostanie położone na niego, ale stwierdziłam, że nie chcę żadnych prześwitów. 


Później czas na klejenie paseczków - można dać ponieść się fantazji. 
Ja paseczki do zdobienia pocięłam na małe kawałeczki i każdy z nich najpierw przyklejałam do opuszka palca, żeby nie odszedł później od paznokcia razem z lakierem. 
Po naklejeniu paseczków na wszystkie palce jednej ręki nałożyłam pierwszą warstwę innego koloru - na szarą bazę różowy, a na różową bazę szary. Po kciuku powrót do małego palca i czas na drugą warstwę koloru. I od razu po niej zdejmowanie paseczków z małego palca. I tak każdy po kolei - druga warstwa drugiego koloru i od razu zdejmowanie paseczków. 


Warto jest mniej więcej pamiętać, który paseczek zdjąć ostatni - na nim zazwyczaj opierają się inne i jeśli najpierw zdejmie się tego ze spodu można sobie bałaganu narobić. 

Efekty końcowe na obu rękach. Starałam, żeby każdy palec wyglądał inaczej pod względem wzorków, ale wiadomo, nie zawsze się uda ;-P 




wtorek, 14 kwietnia 2015

Zamówienie z Born Pretty

Co się dzieje z czcionkami w tym poście 0.o
Walczę z nimi i walczę a one dalej po swojemu xD


Już od jakiegoś czasu korzystam ze sklepu Born Pretty i produkty, które dostaję okazują się mniej lub bardziej zadowalające. Te zakupy również po części okazały się sukcesem, a w części niestety porażką. Ale trzeba się z tym liczyć robiąc zakupy przez internet. 
Ale wszystko po kolei. Tak prezentuje się całość moich zakupów. 




Wszystko fajnie zapakowane, nic nie przyszło uszkodzone, tutaj nie mam nic do zarzucenia. 
A teraz zagłębiając się w szczegóły. 


Naklejki na paznokcie stanowią bonus do paczki bo nie zamawiałam ich i prawdopodobnie nigdy ich nie użyję. 




"Lucky Bag for 2pcs Nail Art Water Decals Transfer Stickers ( 2 Random Patterns)" - opis na stronie.
Dwa zestawy naklejek wodnych, wzory przypadkowe. O ile różyczki po lewej pewnie wykorzystam, tak te po prawej już raczej nie bardzo. Poleżą z boczku, poczekają może na jakieś rozdanie w przyszłości. Neutralnie.


"1pc Candy Color Capacitive Touch Screen Pen Stylus Pen For iPhone iPad Samsung HTC (Random Color)" - opis ze strony
Przyrząd do obsługi ekranów dotykowych bez ich palcowania. Niestety nie sprawdza się zbyt dobrze. Porównując go do tego, który używała moja koleżanka jakość jest okropna. Nie można nim przeciągać po ekranie bo zamiast jednego "swipe'a" serwuje mi serię pojedynczych dotknięć pomimo iż nie odrywam go od ekranu. Próbowałam przyciskać mocniej, lżej, niestety. Rozczarowanie. 


"1 pc Clear False Nail Art Display Practice Wheel Board Nail Design tool kit" - opis ze strony
Tutaj nie ma się co rozwodzić, chciałam dwa przezroczyste słoneczna na próbki lakierów i dokładnie to dostałam. Satysfakcja




"12 Colors Waterproof Matte Velvet Lip Gloss Long Lasting Lip Pencils 1Pc" - opis ze strony
Tutaj uczucia mam mieszane. Bardzo dużym plusem jest ogromna trwałość. Przyznaję, że nie miałam go na ustach przez cały dzień, jedynie kilka minut, chciałam tylko sprawdzić jak wygląda kolo, ale trzymał się niesamowicie! Próbka z dłoni nie chciała zejść pod wpływem mydła, płynu micelarnego, prz intensywnym szorowaniu wręcz, dopiero przy mocnym tarciu wacikiem nasączonym tonikiem zeszło. I sama nie wiem czy to plus czy minus. Bo mordować się tak za każdym razem to ja podziękuję. Następna rzecz to lepkość. Bałam się, że mi się usta skleją i tak mi już zostanie :D Bardzo się lepiły, możliwe, że po całkowitym wyschnięciu i przylgnięciu do ust lepkość by ustała, ale tego jeszcze nie wypróbowałam. Generalnie, na razie raczej Satysfakcja




"2Pcs/Set Newly Practical Black Stamping Nail Art Stamper & Scraper" - opis ze strony
Niestety, chyba największe rozczarowanie z całej paczki. Zamówiłam sobie nowy stamper, gdyż mój obecny ma nieregularną powierzchnię na środku i czasami odbija mi się wzorek z okręgiem w środku. A tu okazało się, że wcale nie miałam na co narzekać! Gumka jest baaardzo! miękka, bardzo łatwo wyskakuje z plastikowej części, a co najważniejsze nie odbija w wzorków w całości, przenosi je tylko częściowo... 
Tak wyglądała moja opinia zanim dowiedziałam się, że gąbkę trzeba zmatowić! I nie wiedziałabym o tym gdyby nie opinie ludzi na stronie sklepu. Tak więc na razie wstrzymam się z opinią i przetestuję po zmatowieniu :) Neutralnie




"6Pcs/set New Nail Art Stamping Polish Born Pretty Nail Varnish Stamp-6ml" - opis ze strony
Z nich chyba jestem najbardziej zadowolona. Chociaż widać, że nie przyłożono tak dużej uwagi do ich wykonania/wysłania jak powinno. Na boku buteleczki z białym lakierem są smugi po wytartym wylanym lakierze, ale pod nakrętką i na zakręcanej części nie było zaschniętego lakieru, wszystko wyglądało w porządku. Natomiast na buteleczce z czerwonym lakierem nie ma nadruku. Chyba się ktoś pospieszył :D Satysfakcja

Nie było to moje najbardziej udane zamówienie niestety. Może następnym razem będzie lepiej. 
Zastanawiam się czy w Polsce jest sklep internetowy porównywany do BP. Bo można by trochę zaoszczędzić na wysyłce.