czwartek, 11 czerwca 2015

Czerwcowe zakupy drogeriowe #1

Dziś z okazji egzaminu, który poszedł śpiewająco wyrwałam się do Galerii pokręcić się po drogeriach ;) Oto wyniki tego kręcenia się :D



Hebe


Tołpa: dermo face, sebio. Mikrozłuszczajcy żel peelingujący do mycia twarzy. Głęboko oczyszcza, delikatnie złuszcza, odblokowuje pory. Hypoalergiczny, skóra: wrażliwa, mieszana, tłusta i trądzikowa, zanieczyszczenia i niedoskonałości. Kilka dni temu przeczytałam na jego temat bardzo pochlebną opinię a kosmetyki od tołpy stosuję już od kilku miesięcy, więc postanowiłam dać mu szansę :-) (150 ml – 27,99)


Ziaja activ anty-perspirant w kremie. Dwukierunkowe działanie przeciw poceniu. Działanie antyhydrotyczne: skutecznie ogranicza wydzielanie potu. Działanie doedoryzujące: neutralizuje zapach potu i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Łagodny dla skóry. Z ciekawości postanowiłam, kupić może akurat się przyda. No i cena zachęciła. (60 ml – 6,90)


Purederm - trzy małe kremy do rąk: miód, nagietek i lavenda. Nowość dla mnie kompletna, a ponieważ zawsze mam suche dłonie na pewno się przydadzą. Byle tylko dobrze działały. (30 ml jeden – za komplet trzech 9,99)

Super-pharm


Tołpa: dermo face, strefa t. Matujący płyn micelarny-tonik 2w1 do mycia twarzy. Normalizuje wydzielanie sebum, matuje, tonizuje i odświeża. Hypoalergiczny. Skóra: wrażliwa, mieszana i tłusta, z nadmiarem sebum. Ten sam płyn micelarny-tonik o wielkości 200 ml w hebe kupiłam za 27,99zł. Zapłaciłam za zakupy, wyszłam, poszłam do Super-pharm a tu niespodzianka. Dwa razy większy płyn micelarny-tonik za mniej niż połowę ceny z hebe. W tył zwrot do hebe – oddałam ten mały i drogi, wróciłam do Super-pharm i skorzystałam ze wspaniałej promocji :D A nie poszłabym go oddać gdyby nie nalegania koleżanki z którą szalałam na zakupach :D (PRZECENA XXL 400 ml – 11,99)


Medispirant roll-on. Antyperspirant roll-on. Eliminuje problem pocenia się, nie wywołuje podrażnień, nie zawiera alkoholu, nie zawiera substancji zapachowych. Weszłam do Super-pharm głównie po antyperspirant  Vichy, którym nie dawno na blogu wspominałam, ale koleżanka zaproponowała Etiaxil, tyle, że ceną nie różnił się od tego z Vichi prawie wcale – oba około 40 złotych. A obok stał Medispirant. Słyszałam o żelu pod prysznic, postanowiłam spróbować roll-ona. Ciekawa jestem skutków. I bardzo mnie zastanawia jego używanie. Przez pierwsze 2-5 dni codziennie wieczorem nanieść na pachy na suchą skórę, a rano umyć mydłem i już nic nie nakładać. A później około 2 razy w tygodniu to powtarzać. Nie wyobrażam sobie nic nie nakładać pod pachy rano, ale zobaczymy, może coś w tym jest.  (50 ml – 22,99)


Rossmann

Isana – zmywacz do paznokci. Migdałowy zapach, z olejkiem pielęgnującym. Tyle się o nim naczytałam, tyle zachwyconych osób, to w końcu też się skusiłam. (250ml – 6,99)

Całkiem możliwe, że za jakiś czas kilka z tych produktów zrecenzuję, bo są dla mnie zupełnie obce i jestem bardzo ciekawa efektów ich stosowania :-)

6 komentarzy:

  1. Widzę, że nie tylko ja lubię się kręcić po drogeriach :) te kremiki Purederm mnie zaintrygowały, w moim Hebe takich nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat przy samej kasie były, w promocji jakiejś :D Nigdy czegoś takiego nie widziałam a 10 złotych za 90ml w sumie kremu to nie jest zła cena więc się skusiłam :) A kręcenie się po drogeriach to ulubiony sposób zabijania czasu :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Trochę żałuję, że nie było na przykład otwartych próbek bo już wiem, że zapach lawendowego mi przeszkadza. Ale miód jest bardzo przyjemny, słodki, a z kolei nagietka prawie nie czuć :D Ale to działanie najważniejsze, więc będę używać i może się z tego jakaś recenzja urodzi :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O dziwo nie miałam do tej pory okazji wypróbować :)

      Usuń