niedziela, 29 listopada 2015

Top 10 - paznokcie.

Postanowiłam, w chwili wolnego czasu, sporządzić swoją listę TOP 10 produktów do paznokci.
Raczej nie będzie to seria comiesięcza, ale myślę raz w roku można zrobić takie zestawienie ukochanych produktów ;-)
Więc do dzieła :D


Sally Hansen miracle Gel
270 Street Flair
Słyszałam bardzo wiele złych opinii o tej linii lakierów i nie mogę się z nimi na szczęście zgodzić. 
U mnie lakier sprawuje się cudownie. 
Ma świetne krycie, jedna grubsza warstwa lub dwie cieńsze załatwiają sprawę. I nawet pod światło nie ma żadnych prześwitów. Jest kolor dość jasny i delikatny, a jednak tak mocno na pigmentowany, że nadaje się nawet do stemplowania na ciemnych kolorach. 
Pędzelek jest dość szeroki co ułatwia szybsze pokrycie paznokcia w całości. 


Sally Hansen Complete salon manicure 
Trouble Maker
Kolejne cudo od Sally Hansen. Och, gdyby tylko ich ceny nie były tak wysokie miałabym ich całą szufladę :D Pięknie kryje i wspaniale wygląda. 
Tak jak u miracle Gel, pędzelek jest dość szeroki co ułatwia szybsze pokrycie paznokcia w całości. 


Orly
40074 Terra Mauve
Uwielbiam ten kolor. Jest taki głęboki i piękny i w zasadzie strasznie nieokreślony. Jak mieszanka czerwieni i fioletu. Przepiękny. 
Pędzelek jest tutaj wąski, więc trzeba się namachać żeby pomalować cały paznokieć, ale mnie to w zupełności nie przeszkadza. 


Essie
304 lilacism
Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia czy ten kolor faktycznie tak się nazywa. Ze zdjęć, które oglądałam lilacism powinien być bardziej fioletowy. Lakier odkupiłam od kogoś, nie jest prosto ze sklepu więc nie mam pewności, czy naklejki się zgadzają z zawartością. 
Jakby nie było - piękny, delikatny błękit. 
Nie przepadam zazwyczaj za niebieskimi lakierami, ale ten jest przepiękny. 
Pędzelek zaliczyłam bym raczej do grona małych, ale nie przeszkadza to w posługiwaniu się nim :)


Essie
Rock at the top
Piękny brokatowy lakier. Złote drobinki o kilku rozmiarach. Lakier jest nim napakowany dość porządnie i na pędzelku zawsze znajduje się duża ich ilość, co bardzo mi odpowiada. 


wibo Hello summer
Nr 5
Bardzo wesoły, lekki, letni fiolet. Niezbyt głęboki i ciemny, ale też niezbyt rażący w oczy. 
Idealny kolor na wiosnę i lato. No i bardo dobrze kryje. 
Pędzelek chyba standardowy dla wszystkich lakierów wibo, średnich rozmiarów i dobrze się go używa. 


wibo 1 coat manicure
Nr 5
Nie wierzę w coś takiego, jak 1 coat manicure. Nie znalazłam jeszcze lakieru, który kryłby by paznokieć w 100% po tylko jednej warstwie. Ten spisuje się dość dobrze. Mam cztery lakiery z tej serii i czerwień spisuje się z nich wszystkich najlepiej. 
Kolor bardzo mocny i głęboki, aż chce się malować i patrzeć. 


Sally Hansen
Insta -Dri
Jest to zdecydowanie mój ulubiony top coat. Przewyższa Seche Vite o głowę, przede wszystkim dlatego, że nie ściąga tak bardzo lakieru. 
Trzeba tylko pamiętać, żeby pokryć cały lakier, inaczej pojawią się niestety odbarwienia na niepokrytej części. 


Sally Hansen
Maximum strenght
Odżywka, której używam od niedawna, bo tylko około miesiąca. Ale efekty bardzo mi się podobają. 
Radzi się bardzo dobrze z rozdwajającymi i pękającymi paznokciami. 


wibo Nail Spa
Serum z keratyną i miodem 
na bazie wody termalnej
Genialnie nawilża skórki wokół paznokci. Najlepiej się nałożyć je przed pójściem spać i pozwolić mu się dokładnie wchłonąć. Skóra aż odżywa. 
Produkt -według mnie - o wiele lepszy od peelingu z tej samej serii.
Konsystencja jest dość zastanawiająca. Nie jest to produkt tłusty. Ale leciutko lepki. Nie skleja palców, ale w dotyku jest dość specyficzny. Nie jest to jednak nic nieprzyjemnego :-)

Mam nadzieję, że może kogoś natchnę i zachęcę do zakupu ;-)
A może Wy macie inne doświadczenia z tymi lakierami, może niektórych z nich nie cierpicie. 
Dajcie znać ;-)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. I świetnie wygląda na paznokciach :)

      Usuń
  2. Kolor Orly rzeczywiście świetny! Nazwałabym go w sumie marsalą ;-)

    OdpowiedzUsuń