poniedziałek, 4 stycznia 2016

Grudniowe DENKO

Zastanawiam się czy w ogóle robić w tym miesiącu denko, bo tak słabo u mnie było w grudniu :D 
No ale cóż, oby w styczniu było lepiej :P


Jak zwykle chusteczki na tony 


L'biotica złuszczająca maska do stóp - wyniki wyszły niejednoznaczne, a badanie trzeba powtórzyć, więc KUPIĘ PONOWNIE


Bell HYPOAllergenic Lip tint 04 i Bell HYPOAllergenic Lip tint  06 - niestety. Niby hipoalergiczne a u mnie występuje jakaś nieciekawa reakcja. Zaczęło się od mrowienia, szczypanie a jak już zaczęłam tracić czucie w ustach to się zrobiło nieciekawie. NIE KUPIĘ PONOWNIE
Sally Hansen French manicure Insta-Dri - zlałam sobie to co w nim zostało do zwykłego Insta-Dri i od razu lepiej się używa. W oby miałam mniej więcej po połowie i zaczynało ciężko się go nakładać. Połączenie rozwiązało problem. Produkt w zasadzie taki sam jak zwykły Insta-Dri. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE
Sephora liner electro - kredka do oczu. Piękny kolor i dość fanie, mocno maluje. Ale. Kupiona lata temu, kiedy jeszcze makijażem za bardzo się nie interesowałam i wolę już tak starego produktu na oczy nie nakładać. Ale. KUPIĘ PONOWNIE
AVON glimmerstick diamonds eye liner, smokey diamond - wykręcana kredka do oczy, szara z mieniącymi się drobinkami. Kredki do oczu to jeden z niewielu produktów, które mogę bez obaw kupować w AVON. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE


Tak jak mówiłam, denko z tym miesiącu słabiutkie. Ale może to dobrze, bo w końcu nie trzeba używać aż tak okropnych ilości produktów ;-) Zobaczymy jak mi w styczniu pójdzie :)

2 komentarze:

  1. Też staram się używać mniej kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to różnie jest. Zależy też ile kosmetyków jest na wykończeniu i jak często ich używam :D

      Usuń