sobota, 23 stycznia 2016

Moje zbiory kosmetyczne #2 twarz

Część druga moich zbiorów kosmetycznych. 
Tym razem podkłady, korektory, pudry i konturowanie. 


Ponieważ w kwestii makijażu jestem raczej świeżynką, nie wypróbowałam ich zbyt wielu. 
Teraz używam legendarnego podkładu od Bourjois - healthy mix, N°51 Light vanilla i jestem z niego dość zadowolona. 
Na mojej twarzy dość dobrze sprawdza się też Maybelline Dream Pure BB for oily skin z kwasem salicylowym. 


Korektory posiadam tylko dwa, oba z tej samej firmy i oba świetnie się sprawdzają u mnie. 
wibo 4in1 concealer palette - cztery kremowe korektory do różnych zadań. Zielony ładnie neutralizuje czerwień moich policzków, różowy ukrywa cienie pod oczami a jasno beżowy ukrywa wypryski. Tylko dla ciemnego nie mam w zasadzie żadnego zastosowania. 
wibo deluxe brightener - korektor rozświetlający. Bardzo fajnie pozbywa się cieni pod oczami i rozświetla cerę, przy czym nie daje "mokrego" efektu co mnie bardzo odpowiada. 


W poszukiwaniu pudru idealnego natknęłam się na wiele różnych produktów. 
Aktualnie używam wibo fixing powder. Jest to puder sypki i na razie nawet mi pasuje. 
Drugim pudrem sypkim jaki posiadam jest puder ryżowy ecocera - ten jest zmielony nieco drobniej, ale prawdę powiedziawszy, nie matuje tak porządnie jak bym tego chciała. 
Następne dwa pudry są prasowane. Pierwszy to Bell Look now! HD Powder. Problem z nim jest taki, że mimo iż transparentny, to jednak można nim zabielić twarz jeśli na pędzel nabierze się go zbyt wiele. 
Ostatni puder to Rimmel Stay Matte intensywnie przeze mnie używany na początku mojej przygody z makijażem. Teraz już nieco mniej go stosuję, ale ciągle do niego wracam. Teraz zazwyczaj noszę go w swojej torebce z puszkiem do poprawek w ciągu dnia. 


Sztuki konturowania dopiero się uczę. Ale z różami radzę sobie dość dobrze :D 
Moim ulubieńcem jest Max Factor creme puff blush w kolorze 15 seductive pink - bardzo dobrze napigmentowany, świetnie się go nabiera na pędzel, zostaje na policzkach cały dzień no i idealnie pasuje do mojej skóry. 
Dalej mamy essence silky touch blush 90 summer dreaming, również dość przyjemny, choć jego używam najrzadziej. 
Z paletki wibo 3 steps to perfet face contour palette - zestaw light - najczęściej używam właśnie różu. Czasem sięgam również po rozświetlacz, ale to od wielkiego święta :D Natomiast prasowany puder załączony do zestawu to dla mnie bardziej bronzer,którego i tak prawie wcale nie używam. 
Zachęcona świetnymi opiniami skusiłam się również na wibo Baked mix bronzer. No i niestety, chyba jeszcze nie doszłam do tego poziomu wtajemniczenia jednak. Bronzer jest dość mocno napigmentowany ale ma mikro drobinki, które troszkę mi przeszkadzają. O ile w różu i rozświetlaczu mogę się z nimi zgodzić, to w bronzerze już nie bardzo. Ale może kiedyś po niego sięgnę :) 


Ostatni na liście produktów do twarzy jest utrwalacz makijażu marki HEAN. Na początku ciężko było mi się przyzwyczaić do psikania sobie po twarzy produktem, który przypomina lakier do włosów, ale teraz stanowi od świetne wykończenie makijażu. I o wiele bardziej pasuje mi forma spray'u niż pryskanie twarzy na mokro. 

A w następnym odcinku - oczy i brwi ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz