piątek, 15 stycznia 2016

Red Lipstick Monster - Tajniki makijażu. Kiedyś przeczytam #1


Pierwsza książka z listy zaplanowanych do przeczytania już za mną. 
Tytuł: "Tajniki makijażu" 
Autor: Red Lipstick Monster AKA Ewa Grzelakowska-Kostoglu
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Flow Books
Strony: 189


Książkę można podzielić na 10 rozdziałów przeznaczonych różnym technikom, narzędziom i produktom. 


Znajdziemy w niej między innymi:
  • przewodnik po najbardziej przydatnych pędzlach do makijażu
  • rozwiązanie problemów dotyczących trwałości makijażu
  • poradnik jak dobrać idealny podkład
  • i jak dopełnić go korektorem
  • jak okiełznać sztukę konturowania
  • które kolory cieni idealnie będą współgrały z kolorem naszych oczu
  • informator dotyczący tego jak wykonać idealną kreskę i jaskółkę 
  • sposoby wykonania makijażu oka dla okularnic 
  • rozwiązanie najczęstszych problemów z brwiami 
  • pomoc przy korekcie kształtu ust
A to tylko niektóre z licznych zagadnień, jakie kryją się tej w książce. 



Według mnie jest to idealna lektura dla osób, które swoją przygodę z makijażem dopiero zaczynają lub już zaczęły, ale nie czują się z nim zbyt pewnie. Czytając ją znalazłam wiele odpowiedzi na pytania które miałam dwa, trzy lata temu, ale rozwiązałam też kilka teraźniejszych problemów. 


Książka Ewy RLM pomogła mi przede wszystkim dokonać przeglądu moich pędzli do makijażu. I rzeczywiście - wielu z tych określonych przez autorkę jako zbędne, wcale nie używam. Więc po co je trzymać? 


Tajemnej sztuki konturowania twarzy nie udało mi się jeszcze całkowicie poskromić - na razie posługuję się tylko różem. Ale może po zapoznaniu się z kilkoma wskazówkami i wytycznymi w przyszłości pójdzie mi lepiej :-)


Duże problemy mamy również z obsługą eyelinera. Na szczęście Ewa zaopatrzyła nas w "Tajnikach makijażu" w bardzo dokładną intrukcję obsługi tego magicznego przyrządu. Może za jakiś czas uda mi się wreszcie wykonać idealną jaskółkę :D 


Książka zawiera również przywitanie autorki z czytelnikiem, specjalną stronę, na której można wypisać swoje makijażowe problemy i cele, pożegnanie oraz słowniczek wyjaśniający zagadnienia, z którymi niekoniecznie wszyscy są zaznajomieni. 


Generalnie jest to lektura prosta, łatwa i przyjemna i można ją spokojnie pochłonąć w ciągu jednego dnia. I ponieważ jest to bardziej poradnik niż książka, można do niej wraca wiele razy - do poszczególnych rozdziałów czy też konkretnych stron wyjaśniających jak poradzić sobie z danym problemem. 

Dla mnie na pewno przygoda z nią nie skończy się na jednorazowej lekturze, bo mam jeszcze wiele do nauki i "Tajniki makijażu" świetnie sprawdzą się w roli swego rodzaju podręcznika ;-)

2 komentarze:

  1. Gratuluję pierwszej przeczytanej książki. ;) Przy okazji podpowiedziałaś mi, że można książkę tego typu dołączyć do stosiku. Wcześniej o tym nie pomyślałam, a mam taką lekturę przed sobą. Aktualnie tworzę swój stosik. Powodzenia w dalszych wyzwaniach. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No książka to książka, nie ważne jaka i o czym :P
      Dzięki i powodzenia :)

      Usuń