czwartek, 24 marca 2016

Moja przygoda ze sklepem Nocanka.pl

Nie wiem jak wam, ale mnie rzadko zdarza się nieudane zamówienia czy nieprzyjemna obsługa. Dlatego gdy takie się zdarzą, myślę że warto podzielić się takim doświadczeniem. 

Zanim jednak zacznę dodam, że było to pierwsze niemiłe zdarzenie związane z tym sklepem - mojej poprzednie zamówienia przebiegły bez zarzutu. Nikogo tez do zakupów nie w sklepie nie zniechęcam, jedynie dzielę się swoim doświadczeniem. 

15 lutego złożyłam w sklepie zamówienie na 6 lakierów hybrydowych i lampę LEDową. 
Zamówienie dotarło do mnie 18 lutego, więc co do prędkości wysyłki nie mam zastrzeżeń. 

Problemy pojawiły się gdy przyszło do zwrotu towaru. 
Okazało się, że bolec ładowarki do lampy jest skrzywiony przez co nie dało się jej użytkować, a pudełeczko, w które była zapakowana wyglądało wręcz tragicznie - całe pogięte. 


Skontaktowałam się ze sklepem drogą mailową - odpowiedzi żadnej nie uzyskałam. 

1 marca lampę spakowałam i odesłałam z informacją, że proszę o wymianę lub zwrot pieniędzy. 
14 marca dalej nie dostałam żadnej informacji ani wiadomości. Żadnej odpowiedzi na mojego maila, pieniędzy ani lampy brak. Więc napisałam do sklepu ponownie. 

Odpowiedzi znów brak. 

18 marca znów podjęłam próbę kontaktu ze sprzedawcą tym razem nie przez adres mailowy, ale przez formularz na stronie sklepu. 

Otrzymałam zdawkową odpowiedź, pozbawioną jakichkolwiek form grzecznościowych, przecinków czy pożegnania. 
Dowiedziałam iż właściciela nie było przez kilka dni, nikt go o niczym nie poinformował i prosi o numer konta i kwotę tego co miało być zwrócone. Wnioskuję więc, że Pan Właściciel o niczym nie wiedział, nie zajrzał w moje zamówienie, nie wiem czy był w ogóle świadom faktu, że produkt wadliwy do niego wrócił. Inaczej chyba wiedział by ile ma mi pieniędzy wrócić... 

Pieniędzy nie dostałam, nie ma tak dobrze. 21 marca dostałam kolejnego maila z informacją, że 'pani chciała zwrócić lub wymienić' więc wymienili i dostanę nową 'jutro pojutrze' - pisownia oryginalna zachowana. Dodam, że wiadomość pozbawiona była jakichkolwiek form powitania i pożegnania, nie miała w sobie ani jednej wielkiej litery, przecinka ani nawet kropki na końcu tego jednego, ciurkiem napisanego zdania. 

22 marca dostałam nową lampę. Nie powiem - wolałabym zwrot pieniędzy, ale i tak się cieszę, że przyszła sprawna i nie uszkodzona. 

Obawiam się, że to może być moje ostatnie zamówienie z tego sklepu. Kontakt Pana Właściciela ze mną był odrzucający i skutecznie zniechęcił mnie do dalszych zakupów. 
A szkoda bo sklep jest dość dobrze zaopatrzony i dostawy są dość szybkie. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że jak nie w jednym sklepie to w drugim. 

Macie jakieś przykre doświadczenia ze sklepami internetowymi? 

2 komentarze:

  1. Ja na szczęście nie, ale rzadko zamawiam. Dlategp warto czytać takie opinie, bo na stronie zawsze wszystko wygląda cacy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie ten sklep ma bardzo dobre. Jeśli są jakieś problemy - z tego co wyczytałam - to zazwyczaj właśnie przy zwrocie lub reklamacji. Ale generalnie wysyłka jest zawsze cacy, szybko i sprawnie.

      Usuń