środa, 30 marca 2016

Test płytki i stempla - Born Pretty Store

Nie tak dawno przyszła do mnie paczka z kilkoma długo wyczekanymi perełkami. 
Z ich pomocą stworzyłam to:


Zdobienie nie wyszło tak dobrze jak miałam nadzieję, że wydaje mi się, że to tylko kwestia wprawy w obsłudze nowego stempla. 


Myślę, że następnym razem pójdzie już dużo lepiej. Ale mimo wszystko chciałam się podzielić pierwszymi wrażeniami i pierwszymi efektami. 


Wzory wyszły dość 'chwiejne' i nie do końca tak wyraźne jakbym chciała niestety. 



Lakiery użyte do stylizacji: 
  • Sally Hansen Maximum Growth 
  • Ingrid Estetic Nr 522
  • essence the gel nail polish 46 black is back
  • Born Pretty Stamping Polish złoty
  • wibo gel like top coat do utwardzenia lakieru przed stemplowaniem
  • miss sporty peel off base coat do zabezpieczenia skórek
  • Cztery Pory Roku przyspieszacz wysychania lakieru na wierzch po stemplowaniu



I gwiazdy programu:
Płytka BP-77 i przezroczysty stempel.



Patrzenie przez to cudo wymaga przyzwyczajenia. W pierwszym momencie prawie nic przez niego nie widziałam, ale pod odpowiednim kątem i z odpowiednim oświetleniem idzie dużo lepiej. 
Ciężko mi się było stemplem wpasować w środek paznokcia, przez co wzory wychodziły nieco krzywe. Ale tak jak wspominałam, jest to kwestia wprawy. Jest też dość twardy - jestem przyzwyczajona bardziej do miękkich stempli :)


Płytka przyszła do mnie jakaś taka nakrapiana. Jakby miała w sobie ponawiercane mini dziurki... Nie wiem o co chodzi. Nie przeszkadza to jednak w jej używaniu. Niestety nie odbija tak dobrze jak inne płytki Born Pretty, wzory przez większość czasu odbijają się niekompletne. 
Nie wiem czy taka natura tego wzoru czy mnie się wadliwa płytka trafiła. 


Mimo to na pewnie jeszcze po nią sięgnę bo we wzorach jestem zakochana. No i trzeba trenować używanie nowego stempla ;-)

6 komentarzy:

  1. super ta płytka, fajne ma wzory :) i ciekawie wygląda ten stempel, daj znać jak się będzie dalej sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pojawią się jeszcze oba na blogu ;-)

      Usuń
  2. Ślicznie, bardzo mi się podoba połączenie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń