sobota, 30 kwietnia 2016

Brent Weeks - Droga Cienia. Kiedyś przeczytam #3


Tytuł: Droga Cienia
Autor: Brent Weeks
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo MAG
Strony: 576


Oj nie wiedziałam za co się biorę kupując tą książkę. 
Nie spodziewałam się takiego ogromu polityki, knucia, zamachów stanu. 
Liczba postaci i wątków dorównuje prawie 'Grze o Tron' - przesadzam, ale dużo tam tego wszystkiego. 
Przyznam szczerze, że czytając książkę nie raz i nie dwa zgubiłam się, zapomniałam kim jest dana postać, co się z kim działo i kto z kim sypia xD
A mimo to książkę czyta się dość miło, lekko i przyjemnie. 
Ciężko jest nie polubić Kylara - przypadł mi do gustu bardziej niż Merkuriusz. No i wspaniałego Dużo Blinta :D 


Zaskoczona byłam ilością i długością rozdziałów, które czasem miały po kilka stron, ale za to było ich aż 66 + epilog + podziękowanie! 
Prawdopodobnie, prędzej czy później, sięgnę po następne części. Ale zanim to nastanie czeka mnie jeszcze cała masa moich własnych książek, czekających na przeczytanie :P 

A teraz... hmm... Teraz czas wziąć się za "Córkę łupieżcy" Dukaja. Dość cieniutka książeczka, więc może w maju będą dwie? :o 

środa, 27 kwietnia 2016

Zygzak

Pierwsze od dłuższego czasu zdobienie, którego z automatu nie znielubiłam. 
Dziwne, ale czasem tak mam. Że raz za razem maluję paznokcie i nic mi się nie podoba. 


Początkowy zamysł być inny - po obu stronach zygzaka miały być inne kolory. 
Ale koniec końców stanęło na tym, co widać na zdjęciach :)


Jakoś brak mi ostatnimi czasy weny i cierpliwości do paznokci. Biorę się za malowanie wieczorem i w połowie pierwszej ręki stwierdzam, że nie zdążę zanim pójdę spać i rano wstanę z odbitą na paznokciach poszewką. Ale wreszcie się dziś zabrałam za malowanie wcześniej, wykorzystując wolny czas i coś z tego wyszło. 


Lakiery użyte do zdobienia: 
  • Miss sporty peel off base coat
  • Essie 1 blanc
  • Essie 808 SKIRTING THR ISSUE
  • Claire's 60480 Glitter AB/Silver
  • Sally Hansen Insta-Dri



Była to też okazja wypróbować dwa nowe lakiery od Essie. 
Essie 1 blanc jest kremowy i gęsty. Nie pokrywa całkowicie po pierwszej warstwie, ale druga już załatwia sprawę. 
Essie 808 SKIRTING THR ISSUE jest dużo bardziej przezroczysty. Kupowałam go przez internet myśląc, że jest czarny - tak ciemno wygląda w buteleczce. Tymczasem jest to dość ciemna wiśnia. Nie kryje za dobrze, potrzeba by trzeh lub nawet czterech warstw dla całkowitego krycia, ale jest to też jego plus - daje do bardzo ładny efekt jeśli położy się pod spód lakier brokatowy, który lekko spod niego widać :)


Mam nadzieję, że blokada twórcza zniknie. Na razie przeszukam Internet w poszukiwaniu inspiracji do następnego zdobienia :) 


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Serialowo #9 - Shameless

Nie tak dawno temu bardzo mocno ten serial polecałam koleżance, więc jak mogłabym nie wspomnieć o nim tutaj? :D
(Żródło: http://cdn3.denofgeek.us/sites/denofgeekus/files/2016/01/shameless-showtime.jpg)

"Fiona sama wychowuje piątkę rodzeństwa, gdyż jej matka zostawiła rodzinę, zaś ojciec jest nieustannie pijany."
(Źródło: http://www.filmweb.pl/serial/Shameless+-+Niepokorni-2011-554657)

Shameless to uczuciowy rollercoaster. Jest to komediodramat, więc można się i pośmiać i popłakać. 
Jest to serial z gatunku tym cięższych do przetrawienia. Pokazuje życie wielodzietnej rodziny, wychowywanej przez najstarszą siostrę - matka od rodziny uciekła a ojciec tylko knuje skąd wziąć pieniądze na następne piwo. 

(Źródło: http://2.bp.blogspot.com/-NhEg5Gm0yrI/UxGOq7YERqI/AAAAAAAAAA0/ONQstLDpI8s/s1600/hYQLSmZPN2.png)

Zdecydowanie nie jest to serial, który mogłabym polecić nieletnim widzom. Nie brakuje w nim przekleństw, nadużywania alkoholu i narkotyków oraz seksu. 
Ale zdecydowanie jest to serial, którego każdy (pełnoletni osobnik) powinien spróbować ;-)
Jest tak wiele genialnych, wspaniale zagranych postaci, że aż się w głowie kręci. 

(Źródło: https://matkawariatka.pl/wp-content/uploads/2014/06/shameless-season-4.jpg)

Podoba mi się w nim również to, że mimo tak wielkiego natłoku postaci, każda z nich jest ważna. Każda postać dostaje swoje 5 minut, za nikim za długo się nie tęskni. Każdy odgrywa ważną rolę i nikt nie jest spychany na dalszy plan. 

(Źródło: http://www.pogdesign.co.uk/cat/imgs/midmain/Shameless-US.jpg)

Jeśli ktoś się zdecyduje, niech nie spodziewa się łatwej i prostej rozrywki. 
Wspomniałam jest to serial dość ciężki, ale mimo to warto dać mu szansę :)
Polecam. 
A Wy macie dla mnie jakieś serialowe propozycje? 
Zapraszam również na - http://forumtv.pl - polskie forum o zagranicznych serialach :) 

czwartek, 21 kwietnia 2016

Rossmann -49% twarz

Po dłuższej nieobecności wracam podzielić się z wami moimi wrażeniami i zdobyczami z Rossmannowej promocji. 

Tak przedstawia się całość zakupów. Niestety, większość zakupionych przeze mnie podkładów jest za ciemna, chociaż w większości wybierałam najjaśniejsze dostępne. Ale. Kiedy mamy testować podkłady jeśli nie w trakcie promocji na nie :P 


AA Make Up MATT - podkład matująco wygładzający. 
Nie wiem co ma na to wpływ, ale podkład wręcz wyskakuje z buteleczki jak tylko się ją odkręci. Kupiłam najjaśniejszy dostępny w sklepie - 105 SAND.

Astor Perfect Stay foundation 24H + perfect skin primer. Kolor to 102 Golden Beige i niestety wychodzi on dość ciemny. 

Astor Mattitude foundation Antishine 16H shine control. Odcień 102 Golden Beige. Odcień niby ten sam co u jego poprzednika a kolor zupełnie inny! Ten o wiele mocniej wpada w pomarańcz. 

Bourjois Air Mat, kolor 01 Rose Ivory. Na szczęście najjaśniejszy z wszystkich - z nim wiązałam największe nadzieje. Więc może uda mi się go trochę poużywać faktycznie :D 

Manhattan Powder Mat Make Up w odcieniu SAND 80. Konsystencja jest trochę porażająca, bo wygląda bardziej jak pasta niż podkład. Bardzo gęsty i aż ciężko z tubki wychodzi. 

Dla porównania zeswatchowałam wszystkie, razem z podkładami, których już używam: 


Porównując Astory z Revlonami można się za głowę złapać! 
Na razie szansę dostaną u mnie AA, Astor Perfect Stay i Bourjois. Co zrobię z pozostałymi, jeszcze zobaczę. Może wezmę je w obroty na lato, jak mi przybędzie trochę koloru ;-)

Złapałam też trzy korektory, a raczej dwa korektory i jeden kamuflaż. 
Rimmel Match Perfection color 030 Classic Beige, Manhattan Wake up concealer w odcieniu 002 Classic Beige oraz Wibo Camouflage


Jak na razie korektor z Rimmel zrobił na mnie największe wrażenie - jaśniutki i rozświetlający, idealny po oczy :) 

Przypominam (lub tez informuję :D) że promocja na podkłady, pudry, bronzery trwa od 20.04 do 25.04. Więc kto jeszcze nie wiedział, albo nie miał okazji może się jeszcze załapać :) 

czwartek, 14 kwietnia 2016

Recenzja - Wibo Incredible GEL

Po wielu miesiącach wreszcie zdecydowałam się na zakup lakierów z serii Incredible GEL firmy Wibo. Jak efekty i wrażenia? 


Prawdę powiedziawszy, szału nie ma... Spodziewałam o wiele lepszych rezultatów. 
Ale po kolei. 

Krok 1 - BASE
Bazie w zasadzie nie mam nic do zarzucenia. Ma bardzo płynną konsystencję, więc trzeba jej na pędzel nabrać bardzo mało żeby się nie rozpłynęła na cały paznokieć i skórki. Na paznokciu nabiera leciutkiego blasku, jakby było w niej jakieś drobinki. Wysycha bardzo szybko.  


Krok 2 - kolor
Ja wybrałam numer 2. I tutaj zaczęły się problemy. Lakier ma słabiutkie krycie. Po dwóch warstwach ciągle widziałam gdzieniegdzie prześwity. Ale przynajmniej lakier sechł w przyzwoitym tempie. 


Krok 3 - TOP COAT
Tutaj mam dwa problemu. Po pierwsze - buteleczka. Jest czarna! Nie widać ile lakieru jest w buteleczce, nie da się kontrolować ile go zostało i na jak długo wystarczy. To chyba najgorsze co można zrobić - lakier w czarnej buteleczce... Po drugie - po bliższym przyjrzeniu się paznokciom mogłam zauważyć na nich smugi, jakby od pociągnięcia pędzlem. Nie jest to akceptowalne dla mnie w lakierze typu top coat. 


Generalnie nie jestem wystarczająco z nich zadowolona, żeby skusić się na zakup innych kolorów z tej serii ani ponowić zakup bazy czy topu. 
Wydawało mi się, że ta seria została dość dobrze przyjęta w blogosferze. Ja mam co do niej dość negatywne odczucia. Niestety. A szkoda, bo marka Wibo jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych. No ale nie wszystko można lubić - widać dla mnie jest to czarna owca rodzin Wibo :P 


Lakiery użyte do zdobienia: 
  • Wibo Incredible GEL BASE
  • Wibo Incredible GEL Nr 2
  • Wibo Incredible GEL TOP COAT
  • Born Pretty srebrny lakier do stempli
  • Miss Sporty peel off base coat
  • Płytka - BP-78



Macie te lakiery, używałyście ich? Jakie są wasze wrażenia? 

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Spring lace

Kolejne zdobienie z płytką BPL-030 w roli głównej. 


Znów raczej wiosennie i delikatnie. Tym razem postawiłam na kolorek zielony w połączeniu z bielą :)


Wiosna mnie jakoś tak pastelowo nastawia, chociaż czarny za mną ostatnio też chodzi :D 


Lakiery użyte do zdobienia: 
  • Sally Hansen Maximum Strenght
  • Golden Rose Rich Color 65
  • essence the gel nail polish 33 wild white ways
  • miss sporty peel off base coat
  • wibo gel like top coat



Płytka to czywiście BPL-030. 
Stempel przezroczysty - już w zasadzie tylko jego używam :D 



sobota, 9 kwietnia 2016

Recenzja BPL-030


Przyszedł czas na wypróbowanie drugiej płytki z ostatniego zamówienia z Born Pretty Store, czyli BPL-030 - koronki. 


Przy okazji naszło mnie tym razem na coś lżejszego, w jaśniejszych kolorach. 
To chyba wiosna tak na mnie wpływa ;-)


Lakiery użyte do zdobienia: 
  • Sally Hansen Maximum Strenght
  • Eveline miniMAX 253
  • Golden Rose Rich Color 14
  • miss sporty peel off bae coat 
  • Cztery Pory Roku przyspieszacz wysychania lakieru
  • wibo gel like top coat
  • miss sporty cuticle oil



Płytka jest podzielona na trzy pasy, w sumie mamy na niej aż 7 wzorów. 
Przy okazji dalsze testowanie przezroczystego stempla. 


Płytka odbija dość dobrze. Nie mam ze wzorami żadnych większych problemów. Warto było wreszcie ją zakupić :) W przyszłym tygodniu pojawi się kolejne zdobienie z jej użyciem. 
Obsługa stempla też idzie coraz lepiej - o wiele łatwiej się stempluje widząc, gdzie kończy się wzór i jak go najładniej umiejscowić na paznokciu. 


Możliwości zdobień jest na prawdę wiele, 7 wzorów które można łączyć i nakładać.
Polecam, bo według mnie watra jest swej ceny. A nie kosztuje wcale majątku.