czwartek, 14 kwietnia 2016

Recenzja - Wibo Incredible GEL

Po wielu miesiącach wreszcie zdecydowałam się na zakup lakierów z serii Incredible GEL firmy Wibo. Jak efekty i wrażenia? 


Prawdę powiedziawszy, szału nie ma... Spodziewałam o wiele lepszych rezultatów. 
Ale po kolei. 

Krok 1 - BASE
Bazie w zasadzie nie mam nic do zarzucenia. Ma bardzo płynną konsystencję, więc trzeba jej na pędzel nabrać bardzo mało żeby się nie rozpłynęła na cały paznokieć i skórki. Na paznokciu nabiera leciutkiego blasku, jakby było w niej jakieś drobinki. Wysycha bardzo szybko.  


Krok 2 - kolor
Ja wybrałam numer 2. I tutaj zaczęły się problemy. Lakier ma słabiutkie krycie. Po dwóch warstwach ciągle widziałam gdzieniegdzie prześwity. Ale przynajmniej lakier sechł w przyzwoitym tempie. 


Krok 3 - TOP COAT
Tutaj mam dwa problemu. Po pierwsze - buteleczka. Jest czarna! Nie widać ile lakieru jest w buteleczce, nie da się kontrolować ile go zostało i na jak długo wystarczy. To chyba najgorsze co można zrobić - lakier w czarnej buteleczce... Po drugie - po bliższym przyjrzeniu się paznokciom mogłam zauważyć na nich smugi, jakby od pociągnięcia pędzlem. Nie jest to akceptowalne dla mnie w lakierze typu top coat. 


Generalnie nie jestem wystarczająco z nich zadowolona, żeby skusić się na zakup innych kolorów z tej serii ani ponowić zakup bazy czy topu. 
Wydawało mi się, że ta seria została dość dobrze przyjęta w blogosferze. Ja mam co do niej dość negatywne odczucia. Niestety. A szkoda, bo marka Wibo jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych. No ale nie wszystko można lubić - widać dla mnie jest to czarna owca rodzin Wibo :P 


Lakiery użyte do zdobienia: 
  • Wibo Incredible GEL BASE
  • Wibo Incredible GEL Nr 2
  • Wibo Incredible GEL TOP COAT
  • Born Pretty srebrny lakier do stempli
  • Miss Sporty peel off base coat
  • Płytka - BP-78



Macie te lakiery, używałyście ich? Jakie są wasze wrażenia? 

8 komentarzy:

  1. Odcień jest bardzo ładny, szkoda, że kiepsko kryje. A jak jest z trwałością tych lakierów, ile u Ciebie wytrzymały? Czarna buteleczka topu jest chyba dlatego, że te lakiery utwardzają się pod wpływem światła i pewnie ma to wpływ na ich "żywotność". Ale zgodzę się, że to nieco problematyczne, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy taki top się skończy:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nie testowałam ich trwałości na paznokciach. Byłam tak nimi rozczarowana i zniechęcona, że zmyłam je po dwóch dniach. Całkiem możliwe że w przyszłości przetestuję je jeszcze raz.

      Usuń
  2. Ja jakiś czas temu zrezygnowałam z tradycyjnych lakierów na rzecz hybryd! :-) Ale te z Wibo wspominam pozytywnie.. :-)
    Obserwuję i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lakiery z Wibo też raczej lubię - jest to jedna z moich ulubionych marek. Niestety, te mi nie spasowały.

      Usuń
  3. Ja z Wibo mam z grubym brokatem i bardzo go lubię :) A Twój manicure mimo wszystko wygląda świetnie! Uwielbiam klasyki jeśli chodzi o kolory lakierów.
    A u mnie rozdanie maseczek firmy 7thHeaven, które dopiero co trafiają do polskich drogerii oraz ich recenzja w krótkim video!
    Ogromnie liczę na to, że weźmiesz udział! Pozdrawiam :)
    www.camesss.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam ten kolor i jestem z niego mega zadowolona. Myślę, że czarna buteleczka przy top coat ma zapobiec stwardnieniu lakieru bo przecież twardnieje on pod wpływem światła i dla mnie to było oczywiste. Lakier trzymał 3 tygodnie. Mam dwa kolory i planuję zakup kolejnych bo, jak dla mnie, są świetne i w dobrej cenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój dalej mam, ale w zasadzie z niego nie korzystam :)

      Usuń