poniedziałek, 16 maja 2016

Charlotte Cho - Sekrety urody Koreanek. Kiedyś przeczytam #4


Tytuł: Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji
Autor: Charlotte Cho
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo znak
Strony: 224


Sama nie wiem do końca co mnie podkusiło do kupna tej książki, bo raczej nie kupuję takich pozycji. 
Ale wylądowała z nią w ręce przy kasie, kupiłam, zabrałam do domu i odłożyłam na półkę.
Przez jakiś tydzień sobie na tej półce leżała i kusiła. I bardzo miałam na nią ochotę. W końcu uległam i po nią sięgnęłam.  
Po przeczytaniu jej mam dość mieszane uczucia. Na pewna zawiera ona w sobie informacje dotyczące dbania o skórę, ale też dużo innych, nie związanych z cerą informacji. 
Autorka opisuje w niej lata swojej młodości, czas przed wyjazdem do Seulu, to jak kiedyś w niewłaściwy sposób dbała o cerę. Za to pod koniec książka zmienia się w przewodnik po Seulu. Możemy w niej znaleźć ulubione miejsca, sklepy i restauracje autorki, informacje jak kupować, jak zamawiać jedzenie w barze i jak poruszać się taksówką. Nie spodziewałam się takich treści w książce dotyczącej dbania o urodę. 


Przyznaję, że dowiedziałam się z 'Sekretów...' kilku nowych informacji dotyczących dbania o urodę. 10 elementowy rytuał dbania o cerę na przykład jest dla mnie nowością. 
Według mnie połowa tej książki to faktyczne rady dotyczące tego jak zadbać o twarz, a druga połowa to dziennik/pamiętnik/przewodnik. I nie w tym w zasadzie nic złego. 

Nie jest to według mnie książka dla każdego i nie każdy będzie zadowolony z kupna i lektury. Autorka zachwala w nim minimalistyczny make-up 'no make-up' i 'tanie' koreańskie produkty, które według mnie wcale nie są takie tanie... Ceny pojedynczych produktów na stronie Soko Glam wynoszą zazwyczaj od 20$ wzwyż. Natomiast zestaw 10 produktów - każdy do jednego etapu rytuału pielęgnacji twarzy to 199$ co dla mnie jest już kwotą porażającą, bo chyba nigdy nie wydałam prawie 800 złotych na kosmetyki. 


Ale. Jest to lektura dość miła i lekka i faktycznie można się z niej czegoś dowiedzieć i nauczyć. Ja zachęcona poradami będę wypatrywała w drogeriach masek w płachcie, olejku do demakijażu i esencji oraz produktów z filtrem UV ;-)

4 komentarze:

  1. No właśnie, ceny w cale nie są takie niskie.. Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest to książka, która może bardzo łatwo rozczarować. Było o niej bardzo głośno i spodziewałam się więcej konkretnych treści niż faktycznie dostałam.

      Usuń
  2. Nie szaleje za poradnikami

    OdpowiedzUsuń