piątek, 30 września 2016

Graham Masterton - Pogromca wampirów. Kiedyś przeczytam #10

Po raz kolejny udało mi się zdobyć wersję papierowa książki. Zamówiłam już też następną, którą miałam czytać w wersji elektronicznej. 
Papier sprawdza się jednak o wiele lepiej niż e-booki :D 



Tytuł: Pogromca wampirów
Autor: Graham Masterton
Rok wydania: 2006
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Strony: 275


Uff... Strasznie ciężko mi się tą książę czytało. Strony aż się nie chciały dawać obracać. 
Robiłam co tylko mogłam byle tylko jej nie podnieść. 
A to mój ulubiony temat - uwielbiam wampiry i to co z nimi związane. 
Dawno już nie czytałam Mastertona i miałam nadzieję, że to będzie taki powiew świeżości, przypomnienie czegoś miłego, czego dawno nie miałam. A okazało się, że skończyło się na wielkim rozczarowaniu. 


Bardzo sztywne w tej książce były dialogi. Miałam wrażenie, że wszystkie rozmowy były bardzo wymuszone. Tak jakby pan Masterton miał na karku deadline i na siłę pisał tą książę, byle tylko skończyć. 
Z drugiej strony sam opis wampirów bardzo mi się w tej książce podobał - stworzenia wywodzące się z Rumunii, piękne długowieczne istoty, które rozpruwają swoje ofiary od brzucha do szyi i zjadają ich serca. 


Książka ma swoje plusy i minusy. Mnie mimo wszystko pozostawia z niesmakiem w ustach. 
Mam nadzieję, że moje następne spotkanie z Grahamem Mastertonem przebiegnie nieco lepiej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz