poniedziałek, 31 października 2016

Filmowo #3 - Kryminał


Tym razem pokażę Wam pięć filmów z kategorii kryminał. 
Zapraszam  :)


Wolny strzelec/Nightcrawler (USA, 2014 rok, Dan Gilroy)
Film dość niepokojący, pokazujący do czego może posunąć się osoba goniąca za sensacją. Co jest w stanie zrobić żeby dostać idealne ujęcie miejsca zbrodni. Jake Gyllenhaal jest niesamowity w tym filmie, pokazuje człowieka, który pogrąża się w gonitwie, w pożądaniu idealnego materiału. Trochę zmusza do myślenia o mediach i materiałach, które widzimy codziennie w Internecie czy wiadomościach - co zrobiła osoba trzymająca kamerę, jak daleko się posunęła, żeby dane ujęcie zdobyć. 


Siedem/Se7en (USA, 1995 rok, David Fincher)
Morgan Freeman i Kevin Spacey to wystarczająco dużo żeby przekonać mnie do obejrzenia filmu. Typowy film o detektywach - duet policjantów/agentów kontra zły facet, który zabija ludzi. A jednak jest coś w tym filmie, co sprawia, że pamięta się go nawet po latach. Nigdy nie zapomnę kwestii 'What's in the box?'.


Leon zawodowiec/Léon (Francja, 1994 rok, Luc Besson)
W tym filmie chyba po raz pierwszy poznałam Jeana Reno. Genialny aktor, a u jego boku równie wspaniały Gary Oldman i młodziutka Natalie Portman. Film dość kontrowersyjny, po pierwsze ze względu na swoją treść - zawodowy morderca uczy dziecko fachu, a po drugie ze względu na plotki dotyczące sceny, która niekoniecznie powinna powstać. Jest to świetny film, momentami wyciskający łzy z oczu. Polecam. 


Sin City – Miasto grzechu/Sin City (USA, 2005 rok, Robert Rodriguez, Frank Miller, Quentin Tarantino)
Robert Rodriguez i Quentin Tarantino - tak. Dzięki nim powstał film bardzo... Dziwny. I jedyny w swoim rodzaju. Z gatunku film noir, czarno-biały z kilkoma tylko elementami koloru, w najważniejszych miejscach, przez co uwaga widza nie jest rozproszona i odwrócona od tego na co właśnie powinien patrzeć. Jest oczywiście dość krwawy i napakowany przemocą, ale tego można się spodziewać patrząc na reżyserów :D
Polecam, głownie ze względu właśnie na zabieg pozbawienia filmu kolorów. 


Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet/Män som hatar kvinnor (Dania, Niemcy, Norwegia, Szwecja, 2009 rok, Niels Arden Oplev)
Według mnie film o wiele lepszy od swojego amerykańskiego remake'u. Noomi Rapace i Michael Nyqvist stanowili na ekranie fenomenalny duet, którego nie udało się odtworzyć w filmie z Rooney Mara i Danielem Craigiem - przynajmniej według mnie. Film jest długi, ma aż 2,5 godziny. Życzę powodzenia każdemu, kto zdecyduje się na maraton wszystkich trzech części, które swoją drogą wyszły w tym samym roku ;-)


Źródła do zdjęć: 
  1. http://cdn1-www.comingsoon.net/assets/uploads/1970/01/file_598469_nightcrawler-poster.jpg
  2. http://www.impawards.com/1995/posters/seven_ver1.jpg
  3. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/0/03/Leon-poster.jpg
  4. http://moviebuzzers.com/wp-content/uploads/2014/08/SinCity.jpg
  5. https://kalafudra.files.wordpress.com/2012/01/man-som-hatar-kvinnor.jpg


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz