wtorek, 7 marca 2017

DENKO styczeń-luty

Z jednodniowym poślizgiem, ale jest! :D 
O dziwo, jak na dwumiesięczne DENKO, to wyszło dość małe tym razem. 
Zapraszam :) 
Tołpa: dermo face. strefa t, matujący płyn micelarny-tonik 2w1 do mycia twarzy - mój ulubiony tonik, pozostaję mu wierna, a ja zdarza mi się go zdradzić z innym to i tak zawsze do niego wracam :) KUPIĘ PONOWNIE
Tołpa: simply, mycie twarzy, oczyszczający żel-peeling do mycia twarzy - lubię bardzo żele-peeling od Tołpy i używam ich codziennie. Dają mi uczucie lepszego oczyszczenia twarzy. Ten też się sprawdził. Zapach może niektórych drażnić bo jest lekko chemiczny. Ale dla mnie jest to w zasadzie zapach dość przyjemny. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE
The original beauty blender - po dłuuugich miesiącach przyszedł czas pożegnać z moim beauty blenderm. Bardzo długo mi służył i o dziwi nie było tego po nim wcale widać, nie zużył się właściwie wcale. Wyrzuciłam go tylko dlatego, że po prostu wiedziała, że używałam go już byt długo. I czas na nowy. Ten bb miałam w kolorze czarnym, następny chyba kupię klasyczny różowy. Ciekawa jestem czy poza kolorem, są między nimi jakieś różnice. KUPIĘ PONOWNIE


Head&shoulders, anti-dandruff shampoo, citrus fresh for greasy hair - do Head&shoulders też dość często wraca bo są to po prostu dobre szampony. Ten pachnie bardzo miło i świeżo, cytrusami i działa bardzo dobrze. KUPIĘ PONOWNIE
Isana zmywacz do paznokci, migdałowy zapach, z olejkiem pielęgnacyjnym - kolejny z produktów, którym pozostaję wierna. Jeden z najlepszych dostępnych zmywaczy do paznokci. Przez ostatni rok rzadko po niego sięgałam bo cały czas miałam na paznokciach hybrydy, ale teraz daję paznokciom od nich odpocząć i wróciłam do starego dobrego zmywacza :D KUPIĘ PONOWNIE 


AA Ciało wrażliwe, nawilżający balsam do ciała z ekstraktem z alg z wód Antarktyki do skóry bardzo suchej - produkt, o którym za dużo powiedzieć nie mogę, bo stał na półce chyba z rok i w zasadzie go nie używałam. Więc nadszedł czas żeby się go pozbyć. NIE KUPIĘ PONOWNIE
Yves Rocher Jordins du Mondre - żel do mycia o zapach granatu. Genialny. Pachnie nieziemsko, zakochałam się od pierwszego użycia i jestem bardzo ciekawa innych zapachów. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wypróbować :D KUPIĘ PONOWNIE
Tutti frutti cukrowy peeling do ciała, owocowa rozkosz, która zniewala zmysły i ciało - zdradziłam Perfectę i niestety, nie byłam z niego aż tak zadowolona. Pachnie dość intensywnie wiśniami, ale bardzo mocno barwi wodę i wszystko wokół, czasem prysznic czy wanna pozostawały w czerwonych kropkach lub z czerwonymi zaciekami. Da się go łatwo spłukać czy zmyć, ale mimo wszystko nie mam ochoty zastanawiać się czy wszystko wkoło mnie jest kolorowe po kąpieli. RACZEJ NIE KUPIĘ PONOWNIE


Adidas get ready cool&care - jak już wiecie z poprzednich wpisów, jeden z moich ukochanych produktów. Aktualnie zdradzam go z Rexoną, ale na pewno KUPIĘ PONOWNIE
Rexona motion sense linen dry - szału nie ma, w mojej nadmiernej potliwości niewiele pomaga, ale zawsze jakiś tam efekt jest. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

6 komentarzy:

  1. Na mnie zawsze Nivea działała jako antyperspirant, ale teraz kupiłam Rexonę w sztyfcie i super działa, bo Nivea już zawodziła. Chyba pachy potrzebują znam od czasu do czasu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam antyperspiranty Vichy - najlepsze jakie do tej pory stosowałam :) A to prawda, że skóra pod pachami się przyzwyczaja - trzeba od czasu do czasu zmienić dezodorant/antyperspirant.

      Usuń
  2. Skusiłabym się na tonik z tołpy 2 w 1 :) Brakuje mi takiego kosmetyku w torebce, a zachęca mnie to, że matuje cerę :)

    Obserwuję :*
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go polecam, bo wraca do niego cały czas. Łagodny, nie podrażnia skóry ani oczu, bardzo fajnie się sprawdza :)
      Również obserwuję :)

      Usuń
  3. A ja bardziej od peelingów wolę masła Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseł Tutti Frutti jeszcze nie używałam, ale też uwielbiam te z Perfecty :)

      Usuń