czwartek, 27 kwietnia 2017

NIVEA - mleczna kolekcja Hairmilk

Jako Przyjaciółka marki NIVEA dostałam możliwość wypróbowania nowej linii produktów do pielęgnacji włosów Hairmilk. 
W paczce wyglądającej jak karton mleka znalazłam mleczny szampon, mleczną odżywkę i ekspresową odżywkę regenerującą do włosów normalnych - suchych i zniszczonych. 
Jak się u mnie sprawdziły? Zapraszam :)



Szampon Mleczny od NIVEA ma wnikać wgłąb włosów i intensywnie je regenerować, nie obciążając ich. Formuła zawiera proteiny mleka i Eucerit.
Proteiny mleka regenerują i wzmacniają włosy zapobiegając ich uszkodzeniom i rozdwajaniu się końcówek. Nadają połysk pozbawionej blasku fryzurze i ułatwiają rozczesywanie. Tworzą ochronny filtr, który uszczelnia i wygładza włosy. Dodatkowo poprawiają ich sprężystość, nawilżają je oraz zapobiegają nadmiernej utracie wody.
Natomiast Eucerit znany jest z pielęgnacyjnych i nawilżających właściwości, także regeneruje i chroni powierzchnię włosa. 
(źródło informacji: https://www.nivea.pl/aktualnosci/hairmilk)


Muszę przyznać, że jest to zestaw niezbyt dobrze dobrany do moich włosów, które są cienkie i przetłuszczające. Ale dałam kosmetykom szansę. Bałam się, że okażą się one za ciężkie na moje delikatne włosy, ale na szczęście moje obawy się nie spełniły. 
Szampon ma dość rzadką konsystencję - mnie osobiście bardzo to odpowiada, bo łatwiej jest mi nie nabrać go za dużo kiedy nie muszę się mocować z wyciśnięciem produktu z butelki. Zapach ma typowo Nivea'owy - każdy kto stosował kiedyś kremy NIVEA świetnie ten zapach zna :D 


Mleczna odżywka ma za zadanie ułatwiać rozczesywanie i sprawiać, że włosy są lśniące i sprężyste. Dużą zaletą jest to, że stoi ona "do góry nogami" na zakrętce, przez co łatwo można ją wydostać z butelki. Niestety - nie ma na butelce żadnych informacji na jak długo odżywkę należy zostawić na włosach. Jest to według mnie dość ważna kwestia bo używałam produktów, które zostawia się na włosach na 2 minuty, oraz takich, które zostawia się na włosach na 10 minut. Ja sama nie jestem w stanie określi po jakim czasie odżywka miała szansę zadziałać. 
Do tej pory nakładałam ją na włosy na około 2 minuty i dokładnie spłukiwałam. Przyznaję, że włosy są po niej delikatne i gładkie i rozczesują się ekstra łatwo (choć u mnie nie jest zazwyczaj problemem).


Ekspresowa odżywka regenerująca spełnia aż 7 zadań - głęboko pielęgnuje, ułatwia rozczesywanie, chroni przed uszkodzeniami termicznymi i łamaniem się włosów, wzmacnia, dodaje objętości i nadaje blask. W moim przypadku rozczesywanie, łamanie i uszkodzenia termiczne nie stanowią problemu. Jest to odżywka w spray'u. Należy ją przed użyciem mocno wstrząsnąć i spryskać nią podsuszone lub suche włosy i jej już nie spłukujemy. Moje włosy zachowują się po niej dość dobrze, fajnie się układają i nie są dodatkowo obciążone. 


Linia produktów Hairmilk przypadła mi do gustu, ale chciałabym w przyszłości przetestować produkty przeznaczone do włosów cienkich i przetłuszczających. Ciekawa jestem jak wyszło by porównanie dwóch różnych linii na moich włosach. 
Jeśli jesteście ciekawe tej linii, zapraszam Was do wysyłania swoich zgłoszeń na: https://www.nivea.pl/aktualnosci/hairmilk#testuj
Myślę, że warto spróbować bo zestaw jest na prawdę bardzo fajny :)

2 komentarze:

  1. Też mam ten zestaw i powoli przygotowuję się do napisania recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam jak Twoje wrażenia po stosowaniu :)

      Usuń